KIEDY FAKTY ZACZYNAJĄ PRZESZKADZAĆ W POLITYCZNEJ NARRACJI…
Kilka miesięcy temu, podczas sesji Rady Miejskiej, z ust byłego burmistrza, a dziś radnego, padła sugestia, że wśród radnych jest osoba przeciwna budowie ścieżki rowerowej, która dodatkowo „pisze pisma do Urzędu Marszałkowskiego”.
Brzmiało to tak, jakby samo napisanie pisma do właściwej instytucji było czymś nagannym.
Problem w tym, że nie było w tym absolutnie żadnej tajemnicy.
➡️Tą osobą byłem ja.⬅️
I nie tylko nie ukrywałem tego wówczas — nie ukrywam tego również dzisiaj❗️
Co więcej, dokument został złożony oficjalnie, w interesie mieszkańców Gminy Milicz. Nie był to żaden „tajny donos”, próba blokowania inwestycji ani działanie przeciwko rozwojowi infrastruktury rowerowej.
Był to wniosek o podjęcie interwencji w sprawie projektowanego przebiegu Trasy Złotej na terenie naszej gminy. W piśmie wskazałem konkretne problemy wynikające z projektu i oczekiwania mieszkańców.
I właśnie tutaj kończą się insynuacje, a zaczynają dokumenty.
Nie kwestionowałem potrzeby rozwoju infrastruktury rowerowej.
Kwestionowałem rozwiązania, które mogły pogorszyć codzienne funkcjonowanie mieszkańców.
Szczególne zastrzeżenia dotyczyły odcinka Niesułowice – Dębów – Dzierzgów, w tym planowanego wyłączenia z ruchu pojazdów innych niż rowery na istniejących ciągach komunikacyjnych.
Wskazywałem, że droga łącząca Dębów z Niesułowicami jest wykorzystywana przez mieszkańców jako lokalne połączenie komunikacyjne i dojazd do nieruchomości, gruntów rolnych, łąk, lasów oraz zabudowań.
W dokumentacji wskazywano możliwość wyłączenia tego połączenia z ruchu pojazdów nawet na okres do 5 lat. Konsekwencje byłyby bardzo konkretne: wydłużenie tras dojazdowych, utrudnienia dla rolników i przedsiębiorców oraz ograniczenie dostępu do nieruchomości.
Czy zwrócenie uwagi na takie problemy oznacza bycie „przeciwnikiem ścieżki rowerowej”?
Nie.
Oznacza to, rzetelne wykonywanie mandatu radnego.
A teraz najważniejsze — FAKTY.
18 sierpnia 2026 roku Gmina Milicz otrzymała oficjalną informację dotyczącą projektu Trasy Złotej.
I okazuje się, że znacząca część zgłaszanych przez Gminę uwag i proponowanych zmian została zaakceptowana.
Termin zakończenia inwestycji został jednocześnie przesunięty do:
30 CZERWCA 2027 ROKU.
To nie jest opinia.
To nie jest interpretacja.
To jest informacja wynikająca z oficjalnej korespondencji dotyczącej projektu.
Czy moje pismo złożone do Urzędu Marszałkowskiego miało bezpośredni wpływ na te decyzje?
Nie wiem. I nie będę tego sobie przypisywał.
Nie mam podstaw, żeby twierdzić, że tak było.
Ale wiem coś innego.
Argumenty zgłaszane z poziomu Gminy Milicz zostały wysłuchane, a znacząca część proponowanych zmian została zaakceptowana.
I to jest dzisiaj najważniejsze.
Dlatego warto wrócić do słów kolejnego byłego burmistrza wypowiadzianych na sesji 16 lipca 2026 roku. "... czy żądanie radnego Chlistuna wysłane do Urzędu Marszałkowskiego o zaprzestanie projektowania jest potwierdzone przez Burmistrza... ""
Bo kiedy dzisiaj zestawimy tamtą narrację, pytania z oficjalnymi informacjami, trudno nie zauważyć, że insynuowanie, iż zgłaszanie przeze mnie 4 kwietnia br. w piśmie do UMWD uwag do projektu oznaczają sprzeciw wobec całej inwestycji, po prostu nie znajduje potwierdzenia w dokumentach.
Można oczywiście próbować budować polityczną opowieść:
„Ten radny jest przeciwko ścieżce”.
Tylko że dokument mówi coś zupełnie innego.
Wnioskowałem o:
- ponowną analizę przebiegu trasy,
- uwzględnienie lokalnych uwarunkowań,
- rozwiązania pozwalające pogodzić ruch rowerowy z niezbędnym ruchem mieszkańców,
- konsultacje społeczne,
- oraz wypracowanie rozwiązań akceptowalnych dla lokalnej społeczności.
To nie jest blokowanie inwestycji. To jest próba jej racjonalnego zaprojektowania.
I chyba właśnie tutaj leży sedno całej sprawy.
Inwestycja nie może być ważniejsza od ludzi, dla których powstaje.
Jeżeli możemy korzystać z dużego projektu, jakim jest Dolnośląska Cyklostrada — bardzo dobrze.
Jeżeli dzięki niej region zyska nową infrastrukturę i turystyczną atrakcyjność — jeszcze lepiej.
Ale nie oznacza to, że mieszkańcy mają bezkrytycznie zaakceptować każde rozwiązanie przygotowane poza Miliczem.
Bo to mieszkańcy będą żyli z konsekwencjami tych decyzji 365 dni w roku, a nie tylko w sezonie turystycznym.
Dlatego potrzebne są również inwestycje odpowiadające na nasze lokalne potrzeby — takie jak projektowana ścieżka Stawczyk–Godnowa, czy połączenia Milicz–Sułów i Milicz–Duchowo.
To powinny być nasze priorytety.
Podobnie jak budowa chodnika w Rudzie Milickiej
(niestety póki co z informacji od Starosty Milickiego wynika, że wiecej jest problemów i trudności niż dobrej woli chęci zarządcy drogi - Powiat Milicki , aby rozpocząć taką inwestycję )
Dlatego niezbędne jest uważnie przyglądać się inwestycjom, których koncepcję- pomysły powstaja zdała od naszej gminy.
Zdecydowanie istotne jest, aby Gmina Milicz uczestniczyła w dużych projektach regionalnych.
Jednak jeżeli przy okazji większych inwestycji wojewódzkich pojawiają się rozwiązania kolidujące z codziennym życiem mieszkańców — obowiązkiem radnego nie jest milczeć.
Obowiązkiem jest reagować.
➡️Pisać.
➡️Pytać.
➡️Składać wnioski.
➡️Domagać się zmian.
➡️I szukać kompromisu.
Czy warto było napisać to pismo❓️
Dzisiaj odpowiedź jest dla mnie oczywista:
TAK‼️
Czy wiem, czy właśnie ono wpłynęło na zmianę projektu❓️
Nie. I tego nie twierdzę‼️
Ale wiem, że zgłaszane przez Gminę Milicz argumenty zostały uwzględnione w znaczącej części, a termin realizacji przesunięto do 30 czerwca 2027 roku.
I dlatego zamiast kolejnych insynuacji proponuję coś znacznie prostszego:
dokumenty.
Pismo do UMWD z 6 kwienia 2026 roku jest załączone.
Niech każdy przeczyta.
Niech każdy sam oceni, czy jego treść jest „przeciwko ścieżce rowerowej”, czy może jest po prostu za tym, aby ścieżka rowerowa nie była budowana kosztem mieszkańców.
Bo samorząd to nie konkurs na najładniejszą narrację.
Samorząd to odpowiedzialność za skutki podejmowanych decyzji.
A czasy, w których projekt powstaje gdzieś za biurkiem, a mieszkańcy dowiadują się o jego konsekwencjach dopiero wtedy, gdy wszystko jest już „ustalone”, powinny naprawdę odejść do lamusa.
Najpierw mieszkańcy.
Potem projekt.
Najpierw rozmowa.
Potem realizacja.
Najpierw lokalne potrzeby.
Dopiero potem wielkie hasła.
Bo można być bardzo głośno „ZA ROZWOJEM”.
Tylko znacznie trudniej jest być za rozwojem, który naprawdę służy mieszkańcom‼️a nie tylko pięknie wygląda w wyborczych ulotkach‼️
I właśnie o to chodzi.
#Milicz #GminaMilicz #TrasaZłota #ZłotaTrasa #CyklostradaDolnośląska #DolinaBaryczy #RudaMilicka #Niesułowice #Dębów #Dzierzgów #Mieszkańcy #GłosMieszkańców #Samorząd #SamorządDlaMieszkańców #Inwestycje #InwestycjeDlaLudzi #FaktyNieInsynuacje #www #NieDlaPolitycznychInsynuacji #Radny #LokalnePotrzeby #UMWD
Kocham Milicz Gmina Milicz Wojciech Piskozub - Burmistrz Gminy Milicz Głos Milicza Gazeta Lokalna MILICZ ESKA2 Dorota Folmer - Radna Rady Powiatu Milickiego Sebastian Stelmach - dziennikarz Radia Wrocław Dolny Śląsk Leszek Żuber Tomasz Pilipa Magdalena Fortuniak
Kilka miesięcy temu, podczas sesji Rady Miejskiej, z ust byłego burmistrza, a dziś radnego, padła sugestia, że wśród radnych jest osoba przeciwna budowie ścieżki rowerowej, która dodatkowo „pisze pisma do Urzędu Marszałkowskiego”.
Brzmiało to tak, jakby samo napisanie pisma do właściwej instytucji było czymś nagannym.
Problem w tym, że nie było w tym absolutnie żadnej tajemnicy.
➡️Tą osobą byłem ja.⬅️
I nie tylko nie ukrywałem tego wówczas — nie ukrywam tego również dzisiaj❗️
Co więcej, dokument został złożony oficjalnie, w interesie mieszkańców Gminy Milicz. Nie był to żaden „tajny donos”, próba blokowania inwestycji ani działanie przeciwko rozwojowi infrastruktury rowerowej.
Był to wniosek o podjęcie interwencji w sprawie projektowanego przebiegu Trasy Złotej na terenie naszej gminy. W piśmie wskazałem konkretne problemy wynikające z projektu i oczekiwania mieszkańców.
I właśnie tutaj kończą się insynuacje, a zaczynają dokumenty.
Nie kwestionowałem potrzeby rozwoju infrastruktury rowerowej.
Kwestionowałem rozwiązania, które mogły pogorszyć codzienne funkcjonowanie mieszkańców.
Szczególne zastrzeżenia dotyczyły odcinka Niesułowice – Dębów – Dzierzgów, w tym planowanego wyłączenia z ruchu pojazdów innych niż rowery na istniejących ciągach komunikacyjnych.
Wskazywałem, że droga łącząca Dębów z Niesułowicami jest wykorzystywana przez mieszkańców jako lokalne połączenie komunikacyjne i dojazd do nieruchomości, gruntów rolnych, łąk, lasów oraz zabudowań.
W dokumentacji wskazywano możliwość wyłączenia tego połączenia z ruchu pojazdów nawet na okres do 5 lat. Konsekwencje byłyby bardzo konkretne: wydłużenie tras dojazdowych, utrudnienia dla rolników i przedsiębiorców oraz ograniczenie dostępu do nieruchomości.
Czy zwrócenie uwagi na takie problemy oznacza bycie „przeciwnikiem ścieżki rowerowej”?
Nie.
Oznacza to, rzetelne wykonywanie mandatu radnego.
A teraz najważniejsze — FAKTY.
18 sierpnia 2026 roku Gmina Milicz otrzymała oficjalną informację dotyczącą projektu Trasy Złotej.
I okazuje się, że znacząca część zgłaszanych przez Gminę uwag i proponowanych zmian została zaakceptowana.
Termin zakończenia inwestycji został jednocześnie przesunięty do:
30 CZERWCA 2027 ROKU.
To nie jest opinia.
To nie jest interpretacja.
To jest informacja wynikająca z oficjalnej korespondencji dotyczącej projektu.
Czy moje pismo złożone do Urzędu Marszałkowskiego miało bezpośredni wpływ na te decyzje?
Nie wiem. I nie będę tego sobie przypisywał.
Nie mam podstaw, żeby twierdzić, że tak było.
Ale wiem coś innego.
Argumenty zgłaszane z poziomu Gminy Milicz zostały wysłuchane, a znacząca część proponowanych zmian została zaakceptowana.
I to jest dzisiaj najważniejsze.
Dlatego warto wrócić do słów kolejnego byłego burmistrza wypowiadzianych na sesji 16 lipca 2026 roku. "... czy żądanie radnego Chlistuna wysłane do Urzędu Marszałkowskiego o zaprzestanie projektowania jest potwierdzone przez Burmistrza... ""
Bo kiedy dzisiaj zestawimy tamtą narrację, pytania z oficjalnymi informacjami, trudno nie zauważyć, że insynuowanie, iż zgłaszanie przeze mnie 4 kwietnia br. w piśmie do UMWD uwag do projektu oznaczają sprzeciw wobec całej inwestycji, po prostu nie znajduje potwierdzenia w dokumentach.
Można oczywiście próbować budować polityczną opowieść:
„Ten radny jest przeciwko ścieżce”.
Tylko że dokument mówi coś zupełnie innego.
Wnioskowałem o:
- ponowną analizę przebiegu trasy,
- uwzględnienie lokalnych uwarunkowań,
- rozwiązania pozwalające pogodzić ruch rowerowy z niezbędnym ruchem mieszkańców,
- konsultacje społeczne,
- oraz wypracowanie rozwiązań akceptowalnych dla lokalnej społeczności.
To nie jest blokowanie inwestycji. To jest próba jej racjonalnego zaprojektowania.
I chyba właśnie tutaj leży sedno całej sprawy.
Inwestycja nie może być ważniejsza od ludzi, dla których powstaje.
Jeżeli możemy korzystać z dużego projektu, jakim jest Dolnośląska Cyklostrada — bardzo dobrze.
Jeżeli dzięki niej region zyska nową infrastrukturę i turystyczną atrakcyjność — jeszcze lepiej.
Ale nie oznacza to, że mieszkańcy mają bezkrytycznie zaakceptować każde rozwiązanie przygotowane poza Miliczem.
Bo to mieszkańcy będą żyli z konsekwencjami tych decyzji 365 dni w roku, a nie tylko w sezonie turystycznym.
Dlatego potrzebne są również inwestycje odpowiadające na nasze lokalne potrzeby — takie jak projektowana ścieżka Stawczyk–Godnowa, czy połączenia Milicz–Sułów i Milicz–Duchowo.
To powinny być nasze priorytety.
Podobnie jak budowa chodnika w Rudzie Milickiej
(niestety póki co z informacji od Starosty Milickiego wynika, że wiecej jest problemów i trudności niż dobrej woli chęci zarządcy drogi - Powiat Milicki , aby rozpocząć taką inwestycję )
Dlatego niezbędne jest uważnie przyglądać się inwestycjom, których koncepcję- pomysły powstaja zdała od naszej gminy.
Zdecydowanie istotne jest, aby Gmina Milicz uczestniczyła w dużych projektach regionalnych.
Jednak jeżeli przy okazji większych inwestycji wojewódzkich pojawiają się rozwiązania kolidujące z codziennym życiem mieszkańców — obowiązkiem radnego nie jest milczeć.
Obowiązkiem jest reagować.
➡️Pisać.
➡️Pytać.
➡️Składać wnioski.
➡️Domagać się zmian.
➡️I szukać kompromisu.
Czy warto było napisać to pismo❓️
Dzisiaj odpowiedź jest dla mnie oczywista:
TAK‼️
Czy wiem, czy właśnie ono wpłynęło na zmianę projektu❓️
Nie. I tego nie twierdzę‼️
Ale wiem, że zgłaszane przez Gminę Milicz argumenty zostały uwzględnione w znaczącej części, a termin realizacji przesunięto do 30 czerwca 2027 roku.
I dlatego zamiast kolejnych insynuacji proponuję coś znacznie prostszego:
dokumenty.
Pismo do UMWD z 6 kwienia 2026 roku jest załączone.
Niech każdy przeczyta.
Niech każdy sam oceni, czy jego treść jest „przeciwko ścieżce rowerowej”, czy może jest po prostu za tym, aby ścieżka rowerowa nie była budowana kosztem mieszkańców.
Bo samorząd to nie konkurs na najładniejszą narrację.
Samorząd to odpowiedzialność za skutki podejmowanych decyzji.
A czasy, w których projekt powstaje gdzieś za biurkiem, a mieszkańcy dowiadują się o jego konsekwencjach dopiero wtedy, gdy wszystko jest już „ustalone”, powinny naprawdę odejść do lamusa.
Najpierw mieszkańcy.
Potem projekt.
Najpierw rozmowa.
Potem realizacja.
Najpierw lokalne potrzeby.
Dopiero potem wielkie hasła.
Bo można być bardzo głośno „ZA ROZWOJEM”.
Tylko znacznie trudniej jest być za rozwojem, który naprawdę służy mieszkańcom‼️a nie tylko pięknie wygląda w wyborczych ulotkach‼️
I właśnie o to chodzi.
#Milicz #GminaMilicz #TrasaZłota #ZłotaTrasa #CyklostradaDolnośląska #DolinaBaryczy #RudaMilicka #Niesułowice #Dębów #Dzierzgów #Mieszkańcy #GłosMieszkańców #Samorząd #SamorządDlaMieszkańców #Inwestycje #InwestycjeDlaLudzi #FaktyNieInsynuacje #www #NieDlaPolitycznychInsynuacji #Radny #LokalnePotrzeby #UMWD
Kocham Milicz Gmina Milicz Wojciech Piskozub - Burmistrz Gminy Milicz Głos Milicza Gazeta Lokalna MILICZ ESKA2 Dorota Folmer - Radna Rady Powiatu Milickiego Sebastian Stelmach - dziennikarz Radia Wrocław Dolny Śląsk Leszek Żuber Tomasz Pilipa Magdalena Fortuniak
